Jestem 33 letnią kobietą wykonującą zawód nauczyciela. Zdawałam w tym roku egzamin wstępny do państwowej Uczelni, warunkujący dostanie się na wymarzone od wielu lat studia. Według zarządzenia CKE, egzaminy tego typu powinny odbywać się w sali egzaminacyjnej, która musi spełniać warunki określone w przepisach bhp i ppoż. Proszę o informację, czy w czasie trwania tych egzaminów zostały złamane przepisy bhp i ppoż. W czerwcu tego roku odbyły się dwa egzaminy jednego dnia, pierwszy trwał od godziny 9 rano do godz. 11:30 a drugi zaczął się od godz. 14 i trwał do 16:30. W tym dniu panowała temperatura 33˚C w cieniu (informacja potwierdzona przez IMGW).
Opis sytuacji w których odbywały się egzaminy: Te dwa egzaminy odbywały się w tej samej sali i w tych samych warunkach. Sala, w której odbywały sie egzaminy miała w przybliżeniu wymiary 5m na 8m i w sali przebywało około 35 osób. Wejście do sali było jedno, bardzo wąskie a drzwi dwuskrzydłowe i tylko jedno wąskie skrzydło było w czasie egzaminu uchylone. Sala była zaopatrzona w podłużne okna o przybliżonych rozmiarach 0,5 m na 1m i okien było około 7 lub 8 sztuk. Okna te były umieszczone na jednej ścianie( najdłuższej) od strony nasłonecznionej na dużej wysokości w pobliżu sufitu, który był całkiem wysoko, ale nie jestem w stanie ocenić tego w metrach. Okna były zamknięte. Przez okna te wpadało słońce i padało bezpośrednio na ławki w pobliżu ściany na której były okna. Słońce padało bezpośrednio na ławkę przy której siedziałam i na mnie. Słońce zaczęło wpadać przez okna z moich obserwacji już w połowie trwania pierwszego egzaminu a na drugim egzaminie, który odbył się tego samego dnia i trwał od godz. 14 do 16:30 cały czas trwania tego egzaminu słońce wpadało przez okna i padało bezpośrednio na ławkę przy której siedziałam i na mnie. Sala znajdowała się na ostatnim piętrze a nad salą był już tylko dach. W sali nie działała klimatyzacja i nie było żadnego wiatraka ani wentylacji. W pomieszczeniu tym było bardzo duszno i parno. W czasie trwania egzaminów odczuwałam osłabienie, problemy z oddychaniem(ciężko mi się oddychało), miałam problemy ze skupieniem uwagi i wydobywaniem informacji z pamięci, a momentami czułam jak bym miała zaraz omdleć. Miałam duże kłopoty z logicznym rozumowaniem, zwłaszcza przy rozwiązywaniu zadań matematycznych, a myślenie moje było na zwolnionych obrotach W sali było tak gorąco, że czułam się prawie jak w saunie, gdyż cała byłam spocona oraz wszystkie osoby na sali i pot skapywał mi z czoła na arkusze egzaminacyjne. Każdy egzamin trwał dwie i pół godziny i otrzymaliśmy 0,5 l wody na każdy egzamin.
Bardzo proszę o opinię, czy w takich warunkach mogły odbyć się opisane przeze mnie egzaminy i czy odbyły się one zgodnie z przepisami bhp i ppoż. Co Pan sądzi o całej tej sytuacji?
Niestety nie mam dla Pani dobrych wiadomości. Poza najbardziej ogólnymi sformułowaniami nie znalazłem ani w Internecie, ani podczas rozmów z pracownikami CKE oraz Politechniki Łódzkiej żadnych informacji szczegółowych dotyczących warunków bhp jakie powinny być zachowane podczas egzaminów wstępnych na wyższe uczelnie. W sprawie przestrzeni (powierzchni) przypadającej na kandydata znaleźć można następujące sformułowania:
- Zdający musza zostać tak rozmieszczeni, żeby nie mieli wglądu w egzamin innego zdającego. Odstęp między zdającymi musi wynosić co najmniej 1,5 m z każdej strony, mierzone od środka miejsca, zajmowanego przez zdającego ( Regulamin egzaminów ELC)
- przygotowanie sali zapewniającej osobom zdającym samodzielność pracy, a Komisji czuwanie nad zgodnym z regulaminem przebiegiem egzaminu,
- Sale egzaminacyjne powinny odpowiadać następującym warunkom:
1) powinny być odpowiednio duże, zapewniające właściwe warunki pisania testu przez co najmniej 40 zdających LEP/LDEP;
2) w salach audytoryjnych (o wznoszącej się podłodze) zdający LEP/LDEP powinni zajmować co drugi rząd;
3) odległość między środkami siedzisk zajmowanych przez zdających LEP/LDEP powinna wynosić co najmniej 120 cm;
4) sale powinny być odpowiednio oświetlone.
( ZARZĄDZENIE NR 9/2008 Dyrektora Centrum Egzaminów Medycznych z dnia 11 lipca 2008 r. w sprawie Regulaminu Porządkowego Lekarskiego Egzaminu Państwowego i Lekarsko–Dentystycznego Egzaminu Państwowego)
Prawdopodobnie więc w tej sytuacji na Pani Sali egzaminacyjnej panowało nadmierne zagęszczenie osób (35 osób/ok. 40 m2 powierzchni). W przypadku szczegółów dotyczących warunków mikroklimatycznych jakie powinny panować na Sali egzaminacyjnej nie ma żadnych wytycznych. Jest to zresztą zgodne z ogólną tendencją dotyczącą temperatury w pomieszczeniach pracy. W tej sytuacji wykorzystać można jedynie porównanie odbywania egzaminu do pracy biurowej. Ogólne przepisy bhp nie określają górnej granicy temperatury, a jedynie dolną - w Pani przypadku 18°C dla lekkiej pracy fizycznej lub w pomieszczeniach biurowych. Problem maksymalnej dopuszczalnej temperatury w pomieszczeniach pracy jest trudny do rozwiązania, gdyż nie ma w tym względzie jednoznacznych i jasnych przepisów. Górnej granicy temperatury maksymalnej nie da się w zasadzie zmierzyć zwykłym termometrem, a przepisy nie podają jej w stopniach Celsjusza (poza przypadkiem pracowników młodocianych - 30°C, a wilgotność względna powietrza >65 %. Podczas największych upałów w pomieszczeniach może wystąpić tzw. mikroklimat gorący, praca w takich warunkach może być pracą w warunkach szkodliwych, a sam mikroklimat, jako czynnik szkodliwy podlega wówczas badaniom i pomiarom. Jest on charakteryzowany wskaźnikiem obciążenia termicznego WBGT (Wet Bulb Globe Temperature PN-N/85-08011), którego wartość zależy od wydatku energetycznego związanego z pracą, prędkości przepływu powietrza, dostosowania się pracownika do określonych warunków cieplnych. [Rozporządzenie MPiPS z 29.11.2002 w sprawie najwyższych dopuszczalnych stężeń i natężeń czynników szkodliwych dla zdrowia w środowisku pracy (Dz.U. 217 poz. 1833, zm, Dz.U. 2005 nr 212, poz. 1769., załącznik nr 2 (część C)]. Generalnie obciążenie cieplne organizmu wiąże się nie tylko z wysoką temperaturą (powietrza i promieniowania), ale i czasem w jakim człowiek przebywa w nagrzanym miejscu, przepływem powietrza, jego wilgotnością, a także odzieżą, w którą pracownik jest, lub musi być ubrany. W przybliżeniu można uznać, iż przekroczenie normy temperaturowej występuje np. wówczas, gdy podczas wykonywania ciężkiej pracy fizycznej temp. przekracza 28°C, a w pomieszczeniach biurowych 30°C. Co powinien w takim przypadku zagwarantować pracodawca (komisja egzaminacyjna?)? W typowych warunkach pracy - dostosować proces pracy do wyższych temperatur (np. częstsze i dłuższe przerwy, dodatkowa wentylacja itp.), dostarczyć bezpłatne napoje (zgodnie z art. 232 KP i Rozporządzeniem o profilaktycznych posiłkach i napojach (Dz.U. z 1996 r. nr 60, poz. 279) trzeba je podawać, gdy na stanowiskach pracy temperatura spowodowana warunkami atmosferycznymi przekracza 28°C). Przyjmowanie odpowiedniej ilości płynów jest oczywiście niezbędne dla funkcjonowania każdego organizmu w gorące dni. Podczas pracy w wysokiej temperaturze człowiek traci z potem ok. 0,5-1 litra wody na godzinę (zależnie od wysiłku fizycznego. Taka utrata wody i soli mineralnych może spowodować powstanie zaburzeń gospodarki energetycznej organizmu, omdlenia, kurcze cieplne, wyczerpanie, a nawet udar cieplny. Przeciwdziałanie polega przede wszystkim na częstym piciu małych ilości napojów. Ilość, rodzaj i temperatura tych napojów zależy w dużej mierze od warunków wykonywania pracy oraz fizjologicznych potrzeb pracownika i nie obowiązują tu żadne limity. Jednak nie wszystkie płyny są jednakowo korzystnie podczas upałów. Prawo nie określa rodzaju napojów, które powinien zapewnić pracodawca. Najczęściej jest to woda mineralna, ale można wydawać gotowe soki w kartonach lub butelkach albo też zagęszczone soki, które pracownicy mogą rozcieńczyć wodą. Z powyższego wynika jednoznacznie, że nie istnieją formalne podstawy prawne które pozwoliłyby zakwestionować sposób przeprowadzenia egzaminu. Podstawą taką mogłoby być np. omdlenie podczas egzaminu udokumentowane w protokole. Tym niemniej może Pani próbować zwrócić się w tej sprawie do Rektora uczelni ewentualnie nawet do Rzecznika Praw Obywatelskich. Może się bowiem okazać, że ponieważ nikt do tej pory nie zgłaszał takich problemów, nikt z decydentów nie zdaje sobie sprawy z istniejącej sytuacji. Tak było jeszcze klika lat temu z przydzielaniem napojów chłodzących pracownikom biurowym w upalne dni. Po początkowym okresie dyskusji teraz pracodawcy bez słowa sprzeciwu zapewniają swoim pracownikom biurowym stosowne napoje w czasie upalnych dni ewentualnie stosują klimatyzację, dodatkową wentylację lub jeszcze inne sposoby ograniczania wpływu wysokiej temperatury. Może nadszedł już czas, aby uczestnicy różnych egzaminów również wykonywali swoje zadania w warunkach umożliwiających zachowanie pełnej sprawności psychofizycznej – także w warunkach, gdy za oknami panuje mróz lub upał. Dr inż. Zbigniew Jóźwiak Zakład Fizjologii Pracy i Ergonomii Instytut Medycyny Pracy im. Prof. J. Nofera
|