Problem jest rzeczywiście poważny. Niestety na większość pytań przez Panią zadanych odpowiedzieć może tylko lekarz ortopeda i to najlepiej ten, który prowadzi pani Męża. On też powinien odnieść się do moich porad.
1.klękosiadu nie polecałbym. Ze względu na pochylone do przodu siedzisko wymusza on niejako prawidłowe ustawienie miednicy i zachowanie naturalnych krzywizn kręgosłupa. Niestety zupełnie nie podpiera pleców i dlatego, zgodnie z naszymi badaniami nie powinno się go używać dłużej niż 2 godz. dziennie.
2.należy więc nabyć bardzo dobre krzesło. Powinno posiadać regulację kąta nachylenia siedziska – wówczas, tak , jak na klęczniku, poprawnie ustawi miednicę i lordozę lędźwiową. Oparcie (jak najwyższe, nawet z zagłówkiem) musi dobrze podpierać kręgosłup i zachowywać jego krzywizny. Zagłówek nie może powodować konieczności pochylania głowy do przodu. Dobrze byłoby, aby istniała możliwość regulacji wielkości muldy podpierającej odcinek lędźwiowy. Synchromechanizm z regulację siły oporu jest jak najbardziej wskazany. Regulowane podłokietniki pomogą zmniejszyć obciążenie kręgosłupa. Krzesło należy dobrze sprawdzić w salonie – czy będzie odpowiadało wszystkim potrzebom, ale najlepiej byłoby przetestować je w domu przez kilka dni – niektóre sklepy oferują taką możliwość. Komfort siedzenia poprawi też zastosowanie podnóżka.
3.prawidłowo zorganizować stanowisko. Górna krawędź monitora nie wyżej niż oczy – lepiej jeśli jest niżej, samo monitor na wprost głowy. Mysz i klawiatura na jednakowej wysokości (łokciowej, lepiej, jeśli poniżej) i w jednakowej odległości od ciała. Dobra mysz i klawiatura – www.ergonomicznebiuro.pl Oznacza to duży blat (o regulowanej wysokości) lub odpowiedniej wielkości półkę pod klawiaturę. Dokumenty źródłowe na odpowiedniej podstawce. Pamiętać o ewentualnej wizycie u okulisty. Problemy ze wzrokiem powodują konieczność pochylania się do monitora.
4.trzeba prawidłowo siedzieć www.zdrowebiuro.pl . Siedzenie dynamiczne jest jak najbardziej wskazane. Nie blokować synchromechanizmu. Ogólna pozycja – tułów odchylony lekko do tyłu, rozwarte kąty w biodrach, łokciach i kolanach. W chwilach przerwy jeszcze bardziej odchylić się do tyłu. Przedramiona spoczywają na podłokietnikach. Korzystać z funkcji zoom klawiatury lub myszy a nie pochylać się do monitora w celu obejrzenia szczegółów. Robić odpowiednio często przerwy – obawiam się, że 8-12 godz. przed komputerem nawet w najlepszych warunkach to doprawdy za dużo.
5.Ciekawostka. Istnieją na naszym rynku zestawy: krzesło i podnóżek z pulpitem. Pozwalają na pracę przy komputerze (płaski monitor lub laptop) w pozycjach: stojącej, siedzącej i prawie półleżącej. Niewykluczone, że takie rozwiązanie byłoby bardzo korzystne.
6.powrót do pracy – kiedy lekarz zezwoli. Ja w czasie silnego napadu rwy kulszowej pracowałem na laptopie w pozycji leżącej. Było trochę kłopotu z nogami bo aby nie bolało musiałem pod podudzia podkładać podkładki tak, aby uda znalazły się prawie pod kątem prostym do łóżka, a podudzia równolegle do niego. Na pewno jednak nie należy przesadzać z pracą, przynajmniej w początkowym okresie rekonwalescencji.
7.Co do ćwiczeń – najlepsze wskaże rehabilitant. Można też spróbować ćwiczeń dla pielęgniarek znajdujących się na stronie www.imp.lodz.pl/pielegniarki . Osobiście zalecałbym basen, spacery oraz wynalazek, który się w Polsce staje coraz bardziej popularny – Nordic Walking. Osobiście go uprawiam przez ok. 20 min. dziennie i bardzo jestem z efektów zadowolony.
8.No i na wizyty u klienta nie nosić ciężkich materiałów w teczce lub torbie jednoramiennej. Kupić dobry plecak z pasem biodrowym (pas przenosi część obciążenia z kręgosłupa na biodra).
9.Jazda samochodem, zwłaszcza po naszych drogach, nie poprawi zdrowia. Wskazane jest zastosowanie specjalnych podkładek na siedzisko i nakładek na oparcie. Aktualnie takie testuję i mogę z czystym sumieniem je polecić.
Generalnie DUŻO RUCHU, zwiększyć tzw. pozazawodową aktywność fizyczną, ale tak z głową – za dużo i za szybko może przynieść więcej strat niż korzyści.
W imieniu swoim i Zespołu ZDROWE BIURO Życzę mężowi szybkiego powrotu do zdrowia.
Dr inż. Zbigniew Jóźwiak Zakład Fizjologii Pracy i Ergonomii Instytut Medycyny Pracy im. Prof. J. Nofera