Muszę zdecydować jakie krzesło kupić dziecku 7-letniemu do odrabiania lekcji aby było zdrowe dla jeszcze nie skrzywionego kręgosłupa. Biurka mają 75 cm wysokości, a dziecko teraz ma 127 cm wzrostu. Nie wiem czy lepsze byłoby zwykłe nieruchome krzesło ale to nie da sie regulować na wysokość siedziska czy takie biurowo obrotowe ale tu matki narzekają że dzieci sie strasznie wiercą i utrudnia to im skupienie nad lekcjami. Z klękosiadu już zrezygnowałam. No cóż, dziecko 7-letnie odczuwa oczywiście tzw. głód ruchu i bardzo dobrze że się kręci na krześle – wydaje się, że na biurowym, obrotowym kreci się nie o wiele więcej, niż na tzw. stołowym – na 4 nogach. Osobiście zawsze w takich przypadkach sugeruję nabycie krzesła biurowego (na kółkach, z regulację wysokości) i to nie takiego stworzonego specjalnie dla dzieci (tańsze, na ogół gorzej wykonane, na pewno mniej wytrzymałe), lecz typowego – dla dorosłych, z podłokietnikami. Wybór konkretnego modelu zależy oczywiście od możliwości materialnych, ale na zakupy warto wybrać się z dzieckiem i niech ono osobiście je wypróbuje. Rzecz jasna na początku będzie wiele zabawy i trzeba będzie pomagać dziecku opuścić siedzisko (siła konieczna do tego to zazwyczaj ok. 40 kg), ale dziecko wkrótce się przyzwyczai i zabawy z regulacjami będzie mniej. Takie krzesło zapewni odpowiednią wysokość siedziska w stosunku do blatu biurka i wzrostu dziecka i powinno dobrze służyć przez co najmniej kilka lat. Konieczne jednak będzie zakupienie podnóżka, gdyż przy dostosowaniu wysokości siedziska do blatu może okazać się, że dziecko nie sięga nogami do podłogi, a to jest i niewygodne i stresujące. Można zresztą wykorzystać podnóżek improwizowany – wykonany samodzielnie np. z drewna, a przynajmniej jakieś pudło, skrzyneczkę itp. takie podnóżki nie są generalnie polecane, ale lepszy taki, niż żaden. W przypadku, gdy dziecko korzysta z krzesła jedynie podczas odrabiania lekcji (a nie pracy z komputerem) można kupić krzesło bez podłokietników lub je wymontować – pozwoli to siedzieć bliżej blatu biurka. Dobrym uzupełnieniem takiego stanowiska do odrabiania lekcji może być specjalna, pochyła nakładka na biurko zmniejszająca potrzebę pochylania się i garbienia nad zeszytem. Nakładki takie można czasami kupić, można je też wykonać we własnym zakresie. W kwestii samego stanowiska to już właściwie wszystko, jeśli jednak Pani pragnie wydać zdecydowaną walkę krzywieniu się kręgosłupa, to konieczne jest zwracanie uwagi na pozycję ciała dziecka i to nie tylko podczas siedzenia, ale również stania czy leżenia. Niezbędne jest także zapewnienie odpowiedniej aktywności fizycznej pozaszkolnej – przynajmniej spacery (gorąco polecam Nordic Walking), basen, sporty ogólnorozwojowe, codzienną gimnastykę sporty sezonowe itp. Bez tego niestety najlepsze nawet krzesło nie zapewni dziecku możliwości utrzymania prostego kręgosłupa. Dr inż. Zbigniew Jóźwiak Zakład Fizjologii Pracy i Ergonomii Instytut Medycyny Pracy im. Prof. J. Nofera |