W sierpniu br. pojawiły się u mnie silne bóle lewej nogi. Okazało się, że bóle te pochodzą od kręgosłupa. Na co dzień wykonuję pracę biurową przy komputerze, siedząc na zwykłym krześle. Po ostatnim moim "zdarzeniu" zdrowotnym poprosiłam mojego pracodawcę o fotel obrotowy z podparciem lędźwiowym. Po kilku dniach otrzymałam "klękosiad", który wg mojego szefa jest "idealny" do pracy przy komputerze dla osoby z problemami kręgosłupa na odcinku lędźwiowym. Chciałam zapytać, czy faktycznie tak jest i jak ewentualnie przygotować sobie stanowisko pracy przy komputerze i co robić, żeby nie pogorszyć stanu i tak już chorego kręgosłupa. Niestety Pani problem staje się coraz powszechniejszy w naszym kraju. Jedynym wyjściem jest prozdrowotne działanie jednocześnie w dwóch kierunkach. Pierwszym jest oczywiście ergonomiczne stanowisko pracy. Generalnie klękosiad jest polecany na korzystanie z niego do 2 godzin dziennie – nie posiada on oparcia niezbędnego podczas przerw i mikroprzerw do podparcia kręgosłupa. Zgodnie z obowiązującym aktualnie Rozporządzeniem MPiPS w sprawie bhp na stanowiskach przy monitorach krzesło do komputera musi posiadać oparcie. W związku z tym klęcznik można zastosować jedynie jako urozmaicenie wyposażenia, a nie jako podstawowe siedzisko. Pozostałe wytyczne i zalecenia znajdzie Pani w załączonym tekście Rozporządzenia. Zastosowanie wszystkich zawartych w nim zaleceń powinno spowodować poprawienie ergonomiczności Pani stanowiska. Drugim zagadnieniem jest ewentualne Pani stanowisko komputerowe w domu - musi ono również spełniać wymagania Rozporządzenia. Dla urozmaicenia można krótkoterminowo wykorzystywać np. piłkę rehabilitacyjną do siedzenia. Pewnym wspomożeniem Pani w problemach z kręgosłupem może być zastosowanie specjalnych nakładem na krzesło, fotel samochodowy, czy też zakładanych na plecy (podczas siedzenia a nawet spania). Nakładki takie można znaleźć na następującej stronie: http://www.kulik-system.pl/-c-15.html Ale to wszystko i tak nie zastąpi drugiego kierunku Pani działań – zwiększenia tolerancji wysiłku fizycznego poprzez pozazawodową aktywność fizyczną. Polecam przynajmniej spacery, ale także aerobik, basen a także coraz popularniejszy ostatnio Nordic Walking. Sam z niego korzystam od 3 lat i czuję naprawdę pozytywne efekty.
Dr inż. Zbigniew Jóźwiak Zakład Fizjologii Pracy i Ergonomii Instytut Medycyny Pracy im. Prof. J. Nofera
|